Czy marzenia 7-letniej dziewczynki się spełniają? - rozmowa z mgr Magdaleną Gałaj, kierownikiem SJO

Dodano dnia: 7 czerwca 2017

Każdy kto zna Magdalenę Gałaj jednogłośnie powie: szyk, elegancja i inteligencja w jednym. Kierownik Studium Języków Obcych WSIU, wykładowca akademicki, lektor języka angielskiego i wielka pasjonatka fotografii – to kilka z wielu zajęć mgr Gałaj. Zawsze serdeczna i uśmiechnięta dla swoich uczniów, a zarazem stanowcza i wymagająca. Zobaczcie sami jak wspomina czasy maturalne, studia oraz pracę w Wyższej Szkole Informatyki i Umiejętności.

PR: Magda, jak wspominasz swoją maturę, Liceum?

MG: Czasy Liceum to dla mnie czas beztroski, poznawania świata i ludzi, ale też nauki i pracy nad językiem angielskim. Od pierwszej klasy liceum wiedziałam, że chcę uczyć tego języka – a matura…? Zdawałam ją w 1994 roku… uzyskałam oceny celujące z egzaminów pisemnych z języka polskiego i angielskiego co sprawiło, że byłam zwolniona z egzaminów ustnych z tych przedmiotów. Pamiętam tylko egzamin z geografii – wylosowałam pytania, odpowiedziałam i … byłam po maturze. 

PR: A studia, jakie wspomnienia Ci towarzyszą? I czy Anglistyka była Twoim marzeniem, czy może myślałaś o innych kierunkach?

MG: Anglistyka były moim wymarzonym kierunkiem już od ukończenia szkoły podstawowej. Przygotowywałam się do niej całe liceum. Dodatkowe kursy języka, dodatkowe fakultety- robiłam wszystko, żeby być jednym z 75 wybrańców, którym udało się przejść egzamin wstępny pisemny i ustny z języka angielskiego oraz ustny z języka polskiego. Wszystko - żeby otrzymać indeks wymarzonej anglistyki. 
Najciekawsze wspomnienie? Chyba zajęcia z dramatu – przedstawienie „King Lear” oraz „The Tempest” i „Hamlet” czytany na role na zajęciach u prof. Janickiej-Świderskiej. Pamiętam też oczywiście zajęcia z native’ami, które były swoistym zderzeniem z różnorodnością kultur oraz ulubioną metodykę – do dziś z uśmiechem wspominam poradę jednego z wykładowców, żeby „nigdy nie ufać technologii i zawsze mieć w gotowości plan B”. Bardzo dobra rada dla każdego nauczyciela czy lektora, który nie zawali zajęć tylko dlatego, że nie działa komputer, CD czy popsuło się ksero.

PR: Czyli wybór kierunku był oczywisty, takie marzenie z dzieciństwa, jak bycie strażakiem albo lekarką?

MG: Chciałam być nauczycielką od momentu jak skończyłam 7 lat. Jak skończyłam 14 wiedziałam, że chcę uczyć języka angielskiego. To moje marzenie od dzieciństwa – praca z ludźmi i językiem angielskim. Plus inspiracja moją wychowawczynią, której wnuka miałam przyjemność sama uczyć po latach.

PR: A jak zaczęła się Twoja przygoda z Wyższą Szkołą Informatyki i Umiejętności?

MG: Byłam jeszcze studentką chyba 4 roku anglistyki UŁ– pewnego popołudnia wychodząc z zajęć zobaczyłam ogłoszenie na jeden z tablic, że poszukiwany jest pilnie lektor do studium policealnego ABiS– zadzwoniłam, domówiłam szczegóły przez telefon, poszłam na rozmowę i po kilku dniach zaczęłam pracę. Dwa lata później, obroniłam pracę magisterską wcześniej niż inni koledzy i koleżanki z roku, ponieważ do pracy na uczelni wymagany był dyplom ukończenia studiów. Jestem pracownikiem Uczelni od 1999 roku. 

PR: Kończyłaś studia stacjonarne na Uczelni publicznej, a sama jaki rodzaj studiów byś poleciła?

MG: Wydaje mi się, że dzisiaj to już nie ma znaczenia w jakim trybie się studiuje i na jakiej uczelni – liczy się kierunek i pasja oraz doświadczenie zdobyte w trakcie studiów właśnie. Pracując i studiując jednocześnie można zdobywać umiejętności, których wymaga rynek pracy.

PR: Jak uważasz, dlaczego warto wybrać Wyższą Szkołę Informatyki i Umiejętności?

MG: WSIU przygotowuje studentów do podjęcia pracy w naprawdę poszukiwanych przez pracodawców dziedzinach. Wiem od studentów, ale i też absolwentów, że „informatycy”, „fizjoterapeuci” czy „graficy” albo jeszcze w trakcie studiów albo zaraz po obronie dyplomu znajdują zatrudnienie w wiodących firmach i instytucjach na łódzkim rynku.

Sama w trakcie zajęć na drugim roku gdzie zajmujemy się zagadnieniami rynku pracy, gdzie uczymy się pisać dobre C.V. i list motywacyjny oraz przygotowujemy się do rozmowy kwalifikacyjnej w języku angielskim zachęcam studentów do rozejrzenia się za potencjalnymi ofertami pracy. I okazuje się, że większość po konfrontacji z pracodawcami podejmuje pierwszą pracę. To bardzo ważne by już w trakcie studiów mieć pojęcie czego tak naprawdę oczekuje rynek. Papierowe kwalifikacje to tylko czubek góry lodowej. Reszta to wiedza i umiejętności których nie nabędziemy tylko z książek. Program studiów na wszystkich kierunkach WSIU jest tak opracowany, by student, czy już absolwent miał jak najwięcej umiejętności praktycznych, które pozwolą mu płynnie wejść w środowisko pracy.

PR: Prowadzisz lektoraty dla wielu kierunków studiów, który uważasz za najbardziej atrakcyjny?

MG: Pracując w jednostce międzywydziałowej trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Każdy wydział i kierunek ma inną specyfikę. Mam zajęcia ze studentami wszystkich kierunków i mogę z całą pewnością powiedzieć, że każdy z nich ma do zaoferowania ciekawy program studiów i wykwalifikowaną kadrę, ale chciałabym szczególnie podkreślić, że wybór kierunku powinien nie tylko być podyktowany modą, trendami czy wymaganiami rynku, ale przede wszystkim własnymi zainteresowaniami i pasją. Tylko wtedy student, a później absolwent będzie miał satysfakcję z wykonywanej pracy.

PR: Co daje Ci praca ze studentami?

MG: Motywację do działania. Różnorodność osobowości z jakimi spotykam się na co dzień przez prawie dwa lata w trakcie lektoratu pozwala mi naprawdę zaprzyjaźnić się ze studentami. Spotykamy się na tyle często, że pozwala mi to dostosowywać się elastycznie do wymagań zarówno indywidualnych jak i całych grup. Dzięki temu mogę sama się rozwijać. Lubię bardzo studentów „głodnych” wiedzy, którzy wiedzą dlaczego studiują. Którzy mają pasje i umieją o nich mówić – rzecz jasna po angielsku.

PR: Na koniec, jaką radą podzieliłabyś się z maturzystami, przyszłymi studentami?

MG: Taka od serca – by podążali za swoimi marzeniami i rozwijali w sobie to co wartościowe i co lubią, a tylko wtedy nie wypalą się zawodowo po kilku latach z chęcią przebranżawiania.

Magdalena Gałaj to doświadczony i pełen pozytywnej energii członek drużyny akademickiej Wyższej Szkoły Informatyki i Umiejętności. Pedagog z „krwi i kości”, który swoją pasją i otwartością zaraża innych do ciągłego działania i rozwoju. Uwielbia rozmawiać ze studentami na tematy związane z ich przyszłością i zainteresowaniami, oczywiście po angielsku jak sama mówi. 

Przydatne linki