Pierwsze miejsce dla studenta WSIU w konkursie MICROSOFT IMAGINE CUP w Polsce

Dodano dnia: 15 kwietnia 2016

Jest nam niezmiernie miło poinformować, że nasz student z Wydziału Sztuk Pięknych i Projektowych - Igor Derbis wraz z zespołem ze studentami z Politechniki Łódzkiej zajęli w środę 13 kwietnia, pierwsze miejsce w Polsce w Microsoft Imagine Cup w kategorii GAMES z grą Unicell. Tym samym przeszli do półfinałów światowych, gdzie będą reprezentować Polskę.

Trzymamy kciuki o finał w USA (Seattle) w lipcu 2016!

Pomiędzy gorącymi przygotowaniami do półfinałów Microsoft Imagine Cup udało nam się spotkać na chwilę z Igorem Derbis  i poprosić go o krótką historię, jak to się wszystko zaczęło:

Gra Unicell tworzona jest przez Team Unicell w składzie: Kamil Kozłowski, Kuba Rogalski, Mateusz Miągowski [ Politechnika Łódzka cała trójka, chociaż Mateusz już ukończył ] i Igor Derbis [WSINF]. Wszystko zaczęło się od malutkiego projektu stworzonego dla zabawy w 48 godzin podczas grudniowego, weekendowego Ludum Dare.

Nikt tego nie planował. Zacznijmy od początku…

Po oddaniu projektu pojawiły się komentarze na temat gry, okazało się ze została bardzo dobrze przyjęta i graczom spodobał się jej dodatkowy aspekt - możliwości nauki budowy i funkcjonowania komórek i organizmów jednokomórkowych za pośrednictwem naszej gry.  Jednocześnie pojawiały się głosy, by zgłosić grę na Imagine Cup Microsoftu na rok 2016. Z nastawieniem, że nic strasznego się nie stanie, a może coś nawet z tego wyjdzie, gra została zgłoszona na początku 2016 roku. Konkurencja stawała się co raz trudniejsza, ale nasza gra dostawała się co raz to wyżej z każdym odesłanym filmikiem, czy prezentacją o niej.

Gorąco zaczęło się robić kiedy doszły słuchy, że aby dostać się na kolejny etap – możliwy wyjazd na narodowe finały – mamy przygotować i przesłać ok.10 minutową prezentację gry z udziałem całego zespołu w języku angielskim. Wysłaliśmy. W końcu przyszedł oczekiwany mail - jedziemy do siedziby Microsoftu w Warszawie!

Panika i adrenalina pozwoliła nam mocno poprawić grę w krótkim czasie i przygotować ją do pokazania większej publiczności i jury złożonego z rożnych osób ze świata korporacji, technologii i rozrywki.

Jedziemy do Warszawy…

Pierwszego dnia należało się spakować i wyjechać wspólnie do Warszawy o brutalnej godzinie 6 rano. Po przyjeździe zarejestrowaliśmy drużynę i zostaliśmy zaproszeni na przemowę otwierającą. Wszystkie zespoły zostały wyposażone w torby z gadżetami i „standy” do wyłożenia się ze swoimi produktami.  Łącznie było to 15 zespołów, po 5 do każdej kategorii [World Citzenship, Games, Innovation]. Wczesnym popołudniem zespoły zostały po kolei odsyłane by prezentować swoje pomysły przed Jury  [jury numer 1, inne od finalnego jury z dnia II, każda kategoria miała osobne jury w osobnym pokoju, pokazy były jednocześnie w 3 salach].

Następne było tzw. "Hands-On Judging” , gdzie każda osoba z jury miała 7 minut na pytania dla zespołu przy ich standzie w głównym pomieszczeniu i możliwość interakcji z produktem. Dostaliśmy wtedy dużo feedbacku i konstruktywnej krytyki co można poprawić w prezentacjach i samej grze, aby następnego dnia wypaść przed finalnym jury jeszcze lepiej.  Wieczorem została nam też udostępniona główna sala, wiec można było sprawdzić czy nasz sprzęt nie kłóci się ze sprzętem prezentacyjnym na hali i ewentualnie zadeklarować potrzeby na takie rzeczy jak mikrofon bezprzewodowy, kamery, etc.

Zadaniem jury pierwszego dnia  było wyłonienie 3 z 5 zespołów do finałów, ale wyniki były przekazane dopiero drugiego dnia, wiec zespoły poszły spać w niepewności. 

Drugiego dnia [13.02.2016] odbywały się finały w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. Tuż przed prezentacjami zostało ogłoszone Top 3 zespołów z każdej kategorii. Po usłyszeniu nazwy naszego zespołu uciekliśmy szybko przećwiczyć jeszcze raz prezentację, i przewidzieć prawdopodobne pytania, wspólnie z pomocą naszego mentora, dr Andrzejczaka i pewnej dobrej duszyczki, która pilnowała akurat Sali w której byliśmy udało nam się przygotować do prezentacji. Okazało się, że pewne modyfikacje opłaciły się i przedstawiliśmy naszą grę tak dokładnie, że pytania jury zakończyły się niespodziewanie szybko.

Mamy to!

Wieczorem doczekaliśmy się ogłoszenia wyników. Stres był ogromny i absolutnie nie spodziewaliśmy się I miejsca! Aspekt edukacyjny i to, że gra była już praktycznie gotowa do wydania z pewnością bardzo pomogło i wpłynęło pozytywnie na decyzję jury. Wspólnym wysiłkiem zajęliśmy I miejsce i oficjalnie zostaliśmy reprezentacją Polski na scenie światowej konkursu Microsoft Imagine Cup z szansą na wyjazd na światowe finały w Seattle.

I tak z małego prostego pomysłu, stworzonego w weekend dla zabawy, doszliśmy do narodowych finałów.

Jeżeli więc pojawia się szansa pracy przy ciekawym projekcie, nie ważne czy ze znajomymi czy z nowymi ludźmi, polecam gorąco. Zawsze powinno się eksplorować nowe pomysły, bo nigdy nie wiadomo, który może się okazać wielkim hitem.

- Igor Derbis, student Wydziału Sztuk Pięknych i Projektowych

w Wyższej Szkole Informatyki i Umiejętności

 

Media:

 

Przydatne linki